W świecie mediów społecznościowych granica między krytyką a hejtem bywa przekraczana wyjątkowo łatwo. Ekran daje poczucie dystansu, a czasem również anonimowości. Słowa, których wiele osób nigdy nie wypowiedziałoby komuś prosto w twarz, bez większego zastanowienia pojawiają się w komentarzach. A przecież można krytykować inaczej.
Konstruktywna krytyka ma cel
Najważniejsze pytanie, jakie warto sobie zadać przed skrytykowaniem drugiej osoby, brzmi: „Po co chcę to powiedzieć?” Czy chcę zwrócić uwagę na problem? Pomóc? Przedstawić inny punkt widzenia? A może zależy mi przede wszystkim na tym, żeby kogoś zranić, ośmieszyć albo pokazać innym, że wiem lepiej?
Intencja ma ogromne znaczenie. Konstruktywna krytyka powinna dotyczyć konkretnej sytuacji, decyzji lub zachowania, a nie wartości człowieka.
Możemy powiedzieć: „Nie zgadzam się z tym, co powiedziałaś, ponieważ…”. Zupełnie czym innym jest: „Jesteś głupia i nie masz pojęcia, o czym mówisz”. Pierwsze zdanie otwiera przestrzeń do rozmowy. Drugie ją zamyka.
Krytykuj zachowanie, nie człowieka
To jedna z najważniejszych zasad dobrej komunikacji. Człowiek może popełnić błąd, podjąć niewłaściwą decyzję albo zachować się w sposób, którego nie akceptujemy. Nie oznacza to jednak, że mamy prawo sprowadzić całą jego osobę do tego jednego zachowania.
Zamiast mówić: „Jesteś nieprofesjonalna”, można powiedzieć: „W tej sytuacji zabrakło mi profesjonalnego podejścia, ponieważ…”. Zamiast: „Twój pomysł jest beznadziejny” – „Widzę w tym pomyśle kilka problemów. Moim zdaniem warto byłoby zmienić…”.
Różnica jest ogromna. W obu przypadkach wyrażamy krytykę, ale tylko w jednym zachowujemy szacunek do drugiego człowieka.
Konkret zamiast złośliwości
Konstruktywna krytyka powinna być konkretna. Jeśli mówimy komuś, że coś zrobił źle, warto wyjaśnić, co dokładnie mamy na myśli i co można byłoby zrobić inaczej. Samo: „To jest fatalne” nie wnosi właściwie nic. Znacznie większą wartość ma komunikat: „Pierwsza część prezentacji była dla mnie niejasna. Gdyby pojawiło się tam więcej konkretnych przykładów, przekaz byłby znacznie bardziej czytelny”.
Krytyka, która daje wskazówkę, może prowadzić do rozwoju. Krytyka, której jedynym celem jest upokorzenie, prowadzi najczęściej do konfliktu.
Nie wszystko trzeba komentować
To szczególnie ważne w czasach mediów społecznościowych. Fakt, że możemy skomentować niemal wszystko, nie oznacza, że musimy to robić. Nie każda opinia wymaga naszej odpowiedzi. Nie każdy wygląd trzeba oceniać. Nie każdą decyzję życiową obcego człowieka należy recenzować. Nie każda różnica poglądów wymaga internetowej bitwy.
Warto czasami zadać sobie trzy proste pytania: Czy to, co chcę napisać, jest prawdziwe? Czy jest potrzebne? Czy mogę powiedzieć to z szacunkiem? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie”, być może najlepszym komentarzem będzie brak komentarza.
Szacunek nie oznacza zgody
Czasami błędnie utożsamiamy kulturę wypowiedzi z unikaniem trudnych tematów. Tymczasem można powiedzieć komuś bardzo stanowczo: „Nie zgadzam się z tobą”, nie obrażając go. Można postawić granicę. Można wskazać nieuczciwość. Można publicznie skrytykować niewłaściwe zachowanie. Można również zdecydowanie bronić własnego zdania. Szacunek nie oznacza rezygnacji z własnych poglądów. Oznacza sposób, w jaki je komunikujemy.
Zanim klikniesz „opublikuj”
Internet ma jeszcze jedną cechę: reagujemy szybko. Czytamy coś, co wywołuje w nas złość, i natychmiast odpowiadamy. Właśnie wtedy najłatwiej napisać słowa, których później możemy żałować.
Dlatego zanim opublikujemy emocjonalny komentarz, warto dać sobie chwilę. Przeczytać go ponownie i zadać sobie pytanie: „Czy powiedziałabym dokładnie to samo tej osobie, gdyby siedziała teraz naprzeciwko mnie?” Jeżeli nie – prawdopodobnie warto zmienić sposób komunikacji.
Krytyka może budować
Nie potrzebujemy świata, w którym wszyscy się ze sobą zgadzają. Potrzebujemy świata, w którym potrafimy się ze sobą nie zgadzać bez poniżania, obrażania i niszczenia drugiego człowieka.
Konstruktywna krytyka jest potrzebna. Pomaga dostrzegać błędy, rozwijać się, patrzeć na siebie z innej perspektywy i podejmować lepsze decyzje. Ale żeby rzeczywiście miała taką wartość, musi zawierać coś więcej niż ocenę.
Krytykujmy konkretnie. Mówmy o faktach. Proponujmy rozwiązania. Nie atakujmy człowieka. I pamiętajmy, że po drugiej stronie ekranu zawsze jest ktoś, kto – podobnie jak my – ma emocje, godność i swoją historię.
Bo można powiedzieć komuś trudną prawdę i jednocześnie zachować klasę. Krytyka może pomagać wzrastać. Hejt ma tylko ranić. I właśnie w tym tkwi zasadnicza różnica.
Ilona Adamska - filozof, etyk, ekspertka ds. przeciwdziałania mowie nienawiści, autorka książki Hejt bez filtra
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.