Samo posiadanie kremu z filtrem nie wystarczy. Znaczenie ma również to, jak go stosujemy. Jakie błędy popełniamy najczęściej?
SPF tylko w słoneczne dni
Jednym z najpopularniejszych błędów jest rezygnowanie z ochrony przeciwsłonecznej, gdy za oknem pojawiają się chmury lub temperatura spada. Warto pamiętać, że promieniowanie UVA, które przyczynia się m.in. do fotostarzenia skóry, dociera do nas przez cały rok. Jesień i zima nie oznaczają więc automatycznie końca fotoprotekcji. Dotyczy to szczególnie osób z tendencją do przebarwień oraz stosujących pielęgnację lub zabiegi zwiększające wrażliwość skóry na słońce.
Nakładamy zbyt mało produktu
Kolejnym problemem jest ilość stosowanego kosmetyku. Deklarowany na opakowaniu poziom ochrony SPF jest określany w standaryzowanych warunkach testowych. Jeśli aplikujemy bardzo cienką warstwę preparatu, uzyskana ochrona może być niższa od oczekiwanej. Nie należy zapominać również o miejscach, które łatwo pominąć: uszach, szyi, dekolcie czy okolicach linii włosów.
Jedna aplikacja na cały dzień
Poranna aplikacja SPF nie w każdej sytuacji oznacza skuteczną ochronę aż do wieczora. Znaczenie mają m.in. czas spędzany na zewnątrz, intensywność ekspozycji, pocenie się, wycieranie skóry czy kontakt z wodą. Podczas dłuższego przebywania na słońcu preparat należy ponownie aplikować zgodnie z zaleceniami producenta. Jest to szczególnie istotne podczas urlopu, uprawiania sportu i aktywności na świeżym powietrzu.
Filtr tylko na twarz
Ochrona przeciwsłoneczna często kończy się na twarzy. Tymczasem oznaki działania promieniowania UV mogą być widoczne również na szyi, dekolcie i dłoniach. Są to obszary regularnie eksponowane na światło, a jednocześnie często pomijane w codziennej pielęgnacji.
Jeśli dbamy o profilaktykę fotostarzenia, warto więc myśleć o ochronie skóry bardziej kompleksowo. Wysoki SPF oznacza, że możemy bezpiecznie opalać się godzinami SPF 50 zapewnia wysoki poziom ochrony przed promieniowaniem UVB, ale nie powinien być traktowany jako przepustka do nieograniczonego przebywania na słońcu.
Fotoprotekcja to nie tylko kosmetyk. Podczas silnej ekspozycji znaczenie mają także cień, okulary przeciwsłoneczne, nakrycie głowy oraz odpowiednia odzież. Szczególnie w godzinach największego nasłonecznienia warto ograniczać bezpośrednią ekspozycję.
SPF jako element profilaktyki anti-aging
Ochrona przeciwsłoneczna coraz częściej traktowana jest jako jeden z podstawowych elementów świadomej pielęgnacji. I trudno się temu dziwić. Promieniowanie UV jest jednym z istotnych czynników zewnętrznych przyczyniających się do przedwczesnego starzenia skóry.
Regularne stosowanie odpowiednio dobranej fotoprotekcji może wspierać profilaktykę powstawania przebarwień oraz zmian związanych z fotostarzeniem. Najważniejsza zasada jest przy tym bardzo prosta: najlepszy filtr to taki, którego będziemy używać prawidłowo i regularnie.
Ochrona przeciwsłoneczna nie powinna zaczynać się pierwszego dnia wakacji i kończyć wraz z ostatnim dniem sierpnia. Dla skóry słońce nie jest bowiem zjawiskiem sezonowym.
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.