Wiem to z własnego doświadczenia. Rodzice zaszczepili we mnie i w moim bracie miłość do sportu, gdy byliśmy dziećmi. Grałam w koszykówkę i pływałam. Dziś z przyjemnością jeżdżę na rowerze, nartach, łyżwach i rolkach. Mój brat gra w piłkę nożną i tenisa, a także pływa. Każde z nas znalazło swoje ulubione aktywności, ale oboje zabraliśmy ze sportu coś na całe życie.
Dwanaście lat gry w koszykówkę nauczyło mnie, jak ważne są zaufanie do zespołu, odpowiedzialność za własne decyzje i działanie pod presją. Nauczyło mnie też przegrywać bez poddawania się.
Myślę, że wyniosłam z boiska więcej praktycznej wiedzy o zarządzaniu niż z niejednego kosztownego szkolenia. Nie trzeba jednak trenować przez lata ani zdobywać medali, żeby czerpać radość z ruchu. Warto poszukać takiej aktywności, do której chce się wracać - dla przyjemności, nowych wyzwań i satysfakcji z własnych postępów.
Ilona Adamska
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.