Wtorek, 20 sierpnia 2019r. Bernarda, Sabiny, Samuela
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Tsunami w garderobie

Otwierając swoją szafę, twierdzisz, że nie masz co na siebie włożyć. Albo wprost przeciwnie- z nadmiaru zgromadzonych kreacji, nie wiesz, w co się ubrać? Nie bój się kolejnego roku. Zrób świąteczne tsunami! Zacznij od tego, co najgorsze. Tak! Znów od otwarcia szafy. Tej samej, której tak nie lubisz, przed którą przemykasz chyłkiem, która śni Ci się po nocach.

Wiecznie zapchana tysiącami zbędnych rzeczy, których już nigdy nie włożysz na siebie, ale też nie wyrzucisz: bo jak, skoro obiecujesz sobie, że w końcu zaczniesz je nosić?!

Mimo wszystko warto jednak zajrzeć do szafy, bo: - Szafy są tak różne, jak różni są ich właściciele. - opowiada Aleksandra Lubczańska, osobista stylistka z Poznania, znana klientom jako Lusty.

- Wśród właścicieli garderoby są tacy, którzy mają kontrolę nad kolorami, wyrzucają stare i znoszone ubrania. Ale są i tacy co chomikują wszystko i mają dosłownie wszystko z całego życia w szafie. – dodaje.

I to właśnie oni, właściciele przesadnie kochający rzeczy, których czas już odszedł, stanowią największe wyzwanie dla stylistów.

Porządek musi być
Niemniej, bez względu na osobiste wady, każdy z nas musi od czasu do czasu zrobić dobroczynny przeciąg w swojej garderobie. - Na porządki w szafie każdy czas jest dobry.- mówi Ania Marciniak, ceniona osobista stylistka z Warszawy.

- Tym bardziej, dobrze jest nasze noworoczne postanowienia poprzeć czynami, a najlepiej zacząć od porządków.

Jak się za nie zabrać?

- Po pierwsze nie stresować się. Nie myśleć za wiele, tylko zabrać się do działania. – radzi Aleksandra Lubczańska. - Jeśli wiemy, że coś nie nadaje się już do niczego, że pół naszej szafy to rzeczy, których nigdy nie założymy, to należy odłożyć sentymenty na bok.

Aby zmobilizować się do podjęcia tej męskiej decyzji, warto pamiętać, że:  - Uporządkowana szafa, z gotowymi zestawami pomoże zrealizować postanowienia dotyczące punktualności, bo nie stoimy godzinę przed szafą, a także dobrego nastroju i codziennego uśmiechu i oszczędność. W końcu nie wyrzucamy pieniędzy na bezsensowne ciuchy, bo przegląd szafy uzmysłowił nam czego naprawdę potrzebujemy.- mówi Ania Marciniak.

- Najważniejsze, żeby nasza szafa na tym nie ucierpiała, a tym bardziej nasz wizerunek, kiedy będziemy nosić jej zawartość.

Ale jak to zrobić, gdy w szafie panuje istny misz-masz, przyprawiający nas o ból głowy?

- Otwieramy szafę i po kolei kwalifikujemy każdy ciuch. – opowiada Aleksandra Lubczańska. - Są takie, które absolutnie do niczego się nie nadają. Są też nietrafione, które jednak można zestawić ze sobą, aby jednak pasowały i są te idealne, które tylko łączymy w zestawy i nosimy.

Przy przyglądaniu się strojom, które mamy w naszej szafie warto odpowiedzieć sobie na pytania: Kim jestem i kim chcę być? Jaki jest mój styl życia? Co chcę przez ubiór innym zakomunikować? Jak chcę być postrzegana? A potem? Zakasujemy rękawy i przystępujemy do żmudnej pracy, której pierwszym etapem jest:

- Segregacji rzeczy pod kątem naszej figury. Te ubrania które były na nas dobre dziesięć lat temu, niekoniecznie pasują teraz. Nie ma co się oszukiwać, że nagle wrócimy do wagi z czasów maturalnych, jeśli nie udało się nam tego zrobić przez ostatnie lata. - podkreśla Ania Marciniak.

- Dobrze jest przymierzyć wszystkie ubrania i poprosić o radę na temat swojego wyglądu kogoś, kto spojrzy na nas krytycznym okiem.

Równie przydatne będzie nasze samodzielne przyjrzenie się rzeczom, które zasługują na swoją drugą szansę, czyli ponowne przenosiny do szafy, bo: -Torebka czy płaszcz vintage są super modne, ale pod warunkiem, że ich wygląd nie mówi, że ostatnie lata spędziły w towarzystwie moli.

Pamiętajmy także ile mamy lat. - Jeśli jesteśmy szczęśliwymi posiadaczkami figury 90-60-90 przy jednoczesnej kombinacji tych cyfr w roku urodzenia tj. 1960, musimy uważać by się zanadto nie odmłodzić, bo ostateczny efekt będzie zupełnie odwrotny. - przypomina Ania Marciniak.

- Dlatego, nawet jeśli super mini, którą kupiłyśmy na pierwszym roku studiów, jest znów modna bo wróciły lata 80-te a do tego wszystkiego świetnie na nas leży, oddajmy ją córce lub siostrzenicy. Wyjdzie nam to na zdrowie.

Zostaw to, co ważne
Niemniej także i tu, warto zachować zdrowy rozsądek i zostawić to, co klasyczne i dobrej jakości, a przez to wiecznie młode.

- Do kanonu klasyki i szyku należy niewątpliwie tzw. mała czarna. Sukienka, która nadaje się na bankiet, wigilię, a dodając do niej skórzaną kurtkę i kilka naszyjników z metalowych łańcuchów super zaprezentujemy się na imprezie u znajomych czy w klubie. Ponadto obowiązkowo, dobrej jakości klasyczne szpilki. Te nigdy nie wychodzą z mody pod warunkiem, że nie mają przesadnie wydłużonych nosków. - wymienia Ania Marciniak.

- Do tego zestawu dochodzi kopertówka, lub mała półokrągła torebka na łańcuszku, która zawsze doda szyku, zwłaszcza, że teraz można ją łączyć zarówno z wieczorową suknią jak i skórzaną ramoneską. Podobnie, nieodłącznym elementem naszej szafy jest klasyczna biała koszula i elegancki, wykonany z dobrej wełny, trzy-częściowy kostium czyli: żakiet, spódnica, spodnie. Mile widziany będzie też klasyczny trencz, jako okrycie wierzchnie, który od lat nie wychodzi z mody i cieszy się dużym uznaniem. - dodaje.

- Zwłaszcza, że modne są także różne jego wariacje np. jednorzędowy, wełniany, a nawet w formie ocieplanej kurtki.

Mając taką bazę można tworzyć różne zestawy i zawsze czuć się modne i pięknie.

Aby jeszcze bardziej usprawnić nasze codzienne rozterki garderobowe: - Warto postarać się uporządkować niektóre rzeczy, stworzyć sobie zawczasu zestawy w których będziemy się czuć dobrze i pewnie. Można je zawiesić w szafie bądź sfotografować. - podpowiada Aleksandra Lubczańska. - Dzięki temu nie będziemy tracić czasu na tworzenie kreacji.

Życie po życiu
I zdziwiłby się ten, kto pomyślałby, że to już koniec odzieżowej przeprawy, bo pozostaje jeszcze jedna, być może najważniejsza kwestia- zakupów. No właśnie, co z zakupami, które tak kochamy?

- Jeśli po wielkim wietrzeniu szafy wybieramy się na nie, to dobrze jest pamiętać o kilku dobrych radach. - opowiada Aleksandra Lubczańska.

- Po pierwsze wybierając nowe rzeczy nie spieszymy się. Lepiej jest przymierzyć upatrzoną rzecz kilka razy, odłożyć i pospacerować aby ponownie wrócić w dane miejsce i raz jeszcze przymierzyć, niż kupować z rozpędu, wszystko co nam w oko wpadnie. - wyjaśnia.

- Po drugie nie należy bezmyślnie gonić za nowinkami, co również oznacza ślepą pogoń za kolorami. Nie każda brawa pasuje do naszej karnacji i zwykle to właśnie suknia o nieodpowiednim kolorze będzie wisieć nietknięta w szafie, niż ta o źle dobranym fasonie.- tłumaczy Lubczańska.

- Po trzecie, nawet najlepsze analizy kolorystyczne i zasady wytyczone przez stylistę powinny być stosowane elastycznie, z umiarem i własną świadomością. Modą należy się bawić, a nie trzymać się jej kurczowo.

I tego wszystkiego trzymajmy się!

Kaja Cudak, Planeta Kobiet
Źródła: www.lusty.pl , www.aniamarciniak.pl
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 4,67
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Tsunami w garderobie
Otwierając swoją szafę, twierdzisz, że nie masz co na siebie włożyć. Albo wprost przeciwnie- z nadmiaru zgromadzonych kreacji, nie wiesz, w co się ubrać? Nie bój się kolejnego roku. Zrób świąteczne tsunami!
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Ola masz racje w tym często tkwi błąd! Fason to jedno ale właśnie kolor to jest to na co się łapiemy nie myśląc o tym co już wisi w szafie . A jak do tego dodamy lustro w domu to nic tylko tracimy od razu dobry nastrój i cala adrenalinę szlag trafił.Fajnie ,że wreszcie ktoś o tym napisał.Często nie myślimy o tym ,że w tym kolorze to słabo! Co wcale nie znaczy ,że po latach w tym kolorze będziemy wyglądać nawet dobrze.
pomyślę o tym jutro 2014-03-19 16:13:37
yunnan ma rację. Wiele rzeczy można na nowo wykorzystać i nadać im nowego blasku w odpowiednich zestawieniach.
http://modystka.com 2012-11-22 12:25:59
dd
Anonim 2012-11-22 12:24:06
ale właśnie chyba o to chodzi, żeby można było zaaranżować ulubione ciuchy... prawda? przecież niekoniecznie wszystko trzeba wywalać i tylko nowości zostawiać.
yunnan 2009-12-28 17:46:32
Renny nie jesteś sama. Mam podobnie.
Malwinka 2009-12-25 20:55:41
Niestety ja nie potrafie zrobic takiego"tsunami" w szafie,wieel ciuszków ma dla mnei sentymentalny charakter... i czy bym je ubrala czy nie, nie ejstemw stanie ich wyrzucic :(lub oddac....
Renny 2009-12-25 20:29:02


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Nasza Ankieta

Najprzystojnieszy polski aktor to?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Sztuka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Kominek    
Copyright © 2019 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe