Wtorek, 17 lipca 2018r. Aleksego, Bogdana, Martyny
 Szukaj
FACEBOOK RSS EMAIL Strona główna
Planeta Kobiet

Umiesz rezygnować w imię miłości?

Często marząc o prawdziwej miłości deklarujemy, że możemy zrobić dla niej wszystko i jeśli tylko spotkamy na swojej drodze osobę, którą uznamy za tę „jedyną” żadne okoliczności nie będą miały znaczenia - byle tylko na zawsze i bezwzględnie być z nią/nim. Ale czy faktycznie w momencie, gdy w związku pojawiają się prośby o wyrzeczenia, kompromisy i zmiany...
... w dotychczasowych przyzwyczajeniach, potrafimy na nie przystać bez mrugnięcia okiem? Z czego najtrudniej zrezygnować? Portal randkowy MyDwoje przebadał ponad 1100 odpowiedzi udzielonych przez kobiety i mężczyzn w badaniu "Najtrudniej dla miłości byłoby mi". Zanim zdecydujesz się na zaangażowanie w nową relację, poznaj stanowisko pań i panów w tym względzie.

Mężczyźni nie lubią zmian działającego systemu

Najwięcej mężczyzn, bo aż 28%, przyznaje się, że bez względu na stan uczuciowy nie ma ochoty wiązać się z osobą, która w sposób znaczący będzie namawiała ich do zaniedbywania przyjaciół i rodziny. Panowie chcą pielęgnować więzy rodzinne, ale również mieć czas na spotkania w męskim gronie, które są dla nich odskocznią od codzienności i sposobem na relaks, a do swojego wyłącznie męskiego świata nie mają ochoty wpuszczać żadnej z kobiet. Natomiast kobieta, która tego nie rozumie i traktuje partnera jak papużkę nierozłączkę do pary z nią samą, nie zyska aprobaty.

Zdawałoby się, że większość mężczyzn to typ wagabundów, którzy żyją w myśl zasady „tam dom mój, gdzie serce moje”. Okazuje się jednak, że tym co najtrudniej byłoby poświęcić panom dla swojej ukochanej jest właśnie miejsce zamieszkania. Zmiana dotycząca miasta lub kraju zamieszkania nie wchodzi w grę w przypadku 27% zapytanych. Być może wynika to z faktu, że panowie zdecydowanie nie lubią zaczynać wszystkiego od nowa i miejsce, gdzie mają już ugruntowaną pozycję jest ich „zdobyczą”, której nie oddadzą bez walki – zwłaszcza, gdy wiąże się ono z ich karierą, własnym mieszkaniem i życzliwym otoczeniem.

15% mężczyzn nie chce zmieniać swoich przyzwyczajeń żywieniowych, sposobów spędzania czasu wolnego i hobby. Na nic zdadzą się przekonywania partnerek, że „to wyłącznie dla ich dobra”. Kobiety, które chcą na siłę uszczęśliwiać swoich mężczyzn, oferując mięsolubnym panom dania wegetariańskie muszą się poważnie zastanowić czy warto, gdyż skutek tej krucjaty może być mizerny. Tu również istotny jest fakt autonomii i potrzeba pozostawienia części czasu mężczyźnie na pobycie sam na sam lub z grupą kolegów, których łączy wspólna pasja. I tak 7% panów nie ograniczy czasu pracy dla ukochanej, a 6% mężczyzn uznaje swoje przywiązanie do jednego z nałogów, typu palenie za ważniejsze niż miłość i nie zrezygnuje z palenia papierosów bez względu na konsekwencje tej decyzji.

Kobiety nie zrezygnują z przyjaciółek i poczucia bezpieczeństwa

Kobiety angażujące się w nowy związek najmocniej będą bronić swoich kontaktów z rodziną i przyjaciółkami. Okazuje się, że aż 37% wszystkich zapytanych nie chce rozłączać się na dłużej z najbliższymi. Co więc mogą zrobić mężczyźni? Polubić teściową i przestać walczyć z koleżankami, ale pozwolić na ploteczki przy kawie i wspólny shopping, bo w końcu nikt nie zrozumie kobiety lepiej niż druga kobieta, a szczęśliwa kobieta potrafi zapewnić szczęście swojemu mężczyźnie.

Kobiety – może właśnie z tego powodu – także nie chcą przeprowadzać się dla ukochanego. 20% z nich uważa, że zmiana miasta, a co dopiero kraju zamieszkania jest nie do przyjęcia. Odsetek pań jest w tej kwestii mniejszy niż panów. Znaczy bowiem - być może w połączeniu z kolejną zgrozą kobiet, czyli problemami finansowymi - że panie chętniej zaakceptują przeprowadzkę niż panowie, o ile w nowym miejscu będą mogły liczyć na dobre kontakty społeczne i bezpieczeństwo finansowe.

Trzecią zgrozą kobiet jest w nowym związku brak ambicji i niezaradność panów. 14% nie zgodzi się finansować partnera, jeżeli ma mniejsze dochody. Uważają, że mężczyzna musi być nie tylko samowystarczalny, ale w razie potrzeby zapewnić byt kobiecie – zwłaszcza, że myśląc o nim, jako o mężu i ojcu wspólnych dzieci, przewiduje ona momenty, jak na przykład narodziny potomków, kiedy kobieta zamiast skupiać się na pracy musi poświęcić się rodzinie. Kobiety niezależnie od poziomu emancypacji wciąż potrzebują mężczyzny spełniającego wzorce typowe dla patriarchatu, gdzie mężczyzna jest opoką i wsparciem dla swojej wybranki.

Czwartą i dość powszechnym „odstraszaczem” dla pań (aż 10% ) jest propozycja nowych praktyk seksualnych. Mężczyźni w tej sytuacji powinni pamiętać, że jak pisał Janusz L. Wiśniewski: Kobieta, aby pójść do łóżka z mężczyzną, potrzebuje bliskości, zaufania i poczucia więzi. Mężczyzna - przeważnie - potrzebuje tylko miejsca...

Warto więc pielęgnować zaufanie, które pozwoli partnerom wzajemnie otwierać się na siebie również w sprawach seksu. Tylko 6% pań nie zaakceptuje nowych przyzwyczajeń żywieniowych, pomysłów na czas wolny i hobby. Nowy partner to nowy partner ale życie to samo Z przedstawionych wyżej badań wynika, że najwięcej problemu stwarzają zmiany, które mogą wywrócić nasze życie do góry nogami. Najszybciej zaś dla nowej miłości porzucimy kontakt z eks, flirtowanie i dochowamy wierności nowemu partnerowi.

Zobacz wyniki badań i przeczytaj cały artykuł: Rezygnowanie w imię miłości - kompromisy dla partnera.
Oceń ten artykuł:  1 pkt 2 pkt 3 pkt 4 pkt 5 pkt    Aktualna ocena: 5,00
 
Wyślij e-mail rekomendujący ten artykuł
E-mail adresata
 
 
Umiesz rezygnować w imię miłości?
Często marząc o prawdziwej miłości deklarujemy, że możemy zrobić dla niej wszystko i jeśli tylko spotkamy na swojej drodze osobę, którą uznamy za tę „jedyną” żadne okoliczności nie będą miały znaczenia - byle tylko na zawsze i bezwzględnie być z nią/nim. Ale czy faktycznie w momencie, gdy w związku pojawiają się prośby o wyrzeczenia, kompromisy i zmiany...
Czytaj cały artykuł

 
Twoje Imię i Nazwisko
 
Twój E-mail
 
 
Dodaj swój komentarz do artykułu.
 
Komentarz
Autor
 

Wasze Komentarze

Ustępstwa są czymś naturalnym w związkach i jeśli ma być szczęśliwy związek, to trzeba prędzej czy później pójść na jakiś kompromis. Większy lub mniejszy. Jednak stanie tylko przy swoim stanowisku i nie dopuszczanie to żadnych zmian, jest frustrujące dla drugiej strony. I prędzej czy później to nie pójdzie w odpowiednim kierunku. Jednak też nie może być tak, że tylko jedna strona idzie na ustępstwa, to też tak nie działa. Pamiętam moje początki, jak poznałam swojego partnera na mydwoje, dzieliła nas odległość i z początku on przyjeżdżał do mnie na pierwsze randki. Jednak, żeby być sprawiedliwą, ja też później jeździłam do niego. Starałam się dostosować. To samo było z innymi rzeczami, w sumie większość zainteresowań mieliśmy takich samych, jednak z takich mniejszych kwestii, ja wolałam kino, on teatr. I skończyło się na tym, że mniej więcej chodzimi na zmianę, raz do teatru, raz do kina. Moim zdaniem związek to sztuka kompromisów, im lepiej to ogarniemy, tym związek może być szczęśliwszy. Ale tak jak wspomniałam wcześniej, musi to iść z dwóch stron.
Anonim 2018-03-29 01:03:13


Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.

Konkursy

Wywiady z gwiazdami

Nasza Ankieta

Najprzystojnieszy polski aktor to?

zagłosuj
Moda   Trendy   Projektanci   Modna w ciąży   Ciekawostki   Porady stylisty   Zdrowie i Uroda   Zdrowie   Uroda   Make-up   Rozmaitości   Kącik kulinarny   Z życia wzięte   Wielki świat   Motoryzacja   Nasze dzieci   Porady   Nasz ślub   Kultura   Muzyka   Kino   Teatr   Książka   Sztuka   Konkursy   Konkurs SMS-owy   Konkurs książkowy   Konkurs muzyczny   Wywiady z gwiazdami   Kominek    
Copyright © 2018 Planeta Kobiet. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt i wykonanie L77 - Strony internetowe Strony internetowe