– Jeżeli właściciel nie może wyjechać na dwa tygodnie bez ciągłego odbierania telefonów, to problemem nie są wakacje. Problemem jest sposób, w jaki działa firma przez pozostałe jedenaście miesięcy w roku – mówi ekspertka Iwona Borawska.
Urlop właściciela jako test organizacji
Według badań Gallupa przeciętny właściciel małej firmy pracuje nawet o 50 proc. więcej niż jego pracownicy. Wielu przedsiębiorców przez lata buduje organizacje, które są skuteczne tylko wtedy, gdy sami znajdują się w centrum wszystkich decyzji.
– Właściciel często staje się działem sprzedaży, marketingu, HR-u, obsługi klienta i kontroli jakości w jednej osobie. Dopóki firma jest mała, to działa. Ale kiedy zaczyna rosnąć, taki model staje się największym ograniczeniem rozwoju – tłumaczy Iwona Borawska.
Dlatego okres wakacyjny może pełnić funkcję swoistego audytu. Jeśli każda nieobecność właściciela powoduje chaos, oznacza to, że procesy wymagają uporządkowania.
– Nie pytajmy, czy firma poradzi sobie bez właściciela przez dwa tygodnie. Pytajmy, dlaczego nie radzi sobie przez dwa dni – dodaje.
Wakacje to nie przestój. To czas na porządki Wielu przedsiębiorców traktuje lato jako sezon spowolnienia. Tymczasem część firm właśnie wtedy ma szansę przeprowadzić zmiany, na które brakuje czasu w najbardziej intensywnych miesiącach roku.
– Kiedy rynek zwalnia, pojawia się przestrzeń na rzeczy ważne, ale niepilne. A to właśnie one najczęściej decydują o tym, czy firma będzie rosła za rok, dwa czy pięć lat– mówi Iwona Borawska.
Więcej na
Imperium Kobiet.
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.