W środowisku biznesowym, często zdominowanym przez presję nieomylności, umiejętność przyznania się do porażki i wypowiedzenia słowa „przepraszam” bywa większym wyzwaniem niż kolejne negocjacje, wystąpienie publiczne czy projekt do zrealizowania. Powszechnie panuje przekonanie, że sukces oznacza brak błędów, a każda porażka jest oznaką słabości.
Tymczasem jest zupełnie odwrotnie – to właśnie umiejętność otwartego przyznania się do błędu stanowi jeden z filarów silnej, autentycznej marki osobistej. To nie tylko przejaw kultury osobistej – to realna szansa na odbudowanie zaufania, naprawienie relacji i pokazanie, że jesteśmy godni wiary i lojalności.
W budowaniu marki osobistej nie chodzi o wizerunek bez skazy. Chodzi o spójność między tym, co się mówi, a tym, jak się postępuje. Umiejętność przepraszania nie osłabia naszej marki – przeciwnie – sprawia, że staje się ona bardziej wiarygodna, ludzka, odporna na kryzysy i gotowa do budowania głębszych relacji.
Więcej w artykule na portalu
LWICE BIZNESU.
Wasze Komentarze
Jeszcze nie skomentowano powyższego artykułu.Wszystkie komentarze są własnością ich autorów. Autor ponosi pełną odpowiedzialność za treść wpisu. Jeżeli wynikną z tego konsekwencje prawne, planetakobiet.com.pl może przekazać wszelkie informacje stronom zainteresowanym na temat danego użytkownika oraz pomóc w jego zlokalizowaniu.